cd cover

wybierz płytę

grzegorz karnas

ballady na koniec świata

lista utworów

  1. ballada o kapryśnym człowiekun
  2. dwie wieże
  3. ballada o rygorze
  4. jasnowidz
  5. dwie powietrzne trąby
  6. znowu sny
  7. inny
  8. ballada o odwecie
  9. studnia
  10. góral z alhambry
  11. dylemat
  12. zimna strefa
  13. zaśnij dziwactwo

muzycy

  • Grzegorz Karnas - głos, klaskania
  • Radosław Nowicki - saksofon tenorowy
  • Tomasz Kałwak - elektronika, syntetyczny fortepian
  • Adam Oleś - wiolonczela
  • Bogusz Wekka - perkusjonalia

gościnnie

  • Michał Tokaj - elektryczne pianino fendera
Ballady na koniec świata" to płyta powstała na przestrzeni dwóch lat (2004-2005). Jest zbiorem utworów rejestrowanych bez pospiechu, wybiórczo...
Wiele z kompozycji opartych jest na bazie rejestrowanych improwizacji - pierwszych "spiewanych podejść" do tekstu z akompanimentem wiolonczeli.
Melanż akustycznych i elektronicznych brzmień usnuty z myślą o odbiorcy, dla którego kontakt z płytą nie może być jednodniową przygodą.


Grzegorz Karnas / Ballady na Koniec Świata

Karnas, to coś zupełnie innego! Przede wszystkim znam go, i to nawet osobiście, a jego nową płytę biorę w ręce z ciekawością. To już trzecia, którą od niego dostałem, i jak na razie Karnas zawsze mnie zaskakiwał sprawiając wiele radości (...). Karnas jest autorem tekstów, chociaż w ich przypadku chodzi raczej o luźno poskładane myśli niż o teksty w klasycznym znaczeniu tego słowa. Poszczególne utwory nie są piosenkami. Można je raczej nazwać szkicami lub rysunkami. Nie należy szukać zwrotek i refrenów. Całość tak po prostu powoli się rozwija, przechodzi rożne fazy, od czasu do czasu pojawia się krótkie solo instrumentalne i nadchodzi koniec. Producentem płyty jest również Karnas. Autorstwem muzyki podzielił się z Adamem Olesiem, który z resztą gra na płycie. Obsada instrumentalna grupy akompaniującej jest również szczególna - właściwie nie chodzi o grupę akompaniującą, lecz o muzyków, którzy pomagają Karnasowi lepiej wypowiadać jego myśli. Saksofon tenorowy, wiolonczela i instrumenty perkusyjne – to wszystko. Pianino Fendera i gitara pojawiają się tylko gościnnie.
Użyłem na początku słowa koncepcja i chciałbym do tego powrócić. Wyraża ono chyba najlepiej charakter całej płyty. Mam wrażenie, że Karnas dokładnie wie, czego chce i co więcej, jego zamiar udało mu się zrealizować. Wypływa to z samej muzyki, z pewności, z jaką wchodzi on w eksperymentalne, niezbadane dygresje, by po chwili ponownie podjąć rozpoczęty wątek. Karnas jest najzwyczajniej dobrym wokalistą, choć to określenie nie odzwierciedla w pełni jakości projektu. To właśnie jemu Karnas podporządkował swoje śpiewanie. Płyta jest dziełem jego kilkunastomiesięcznej pracy, wykonanej w latach 2004 oraz 2005 i jest dowodem na to, że podobne projekty nie są wynikiem przypadkowych spotkań muzyków w studiu nagrań. Sam chciałbym nagrać taki album, lecz nie będę nawet próbować. Jestem też, bowiem, między innymi, miłośnikiem zwykłej piosenki.

Peter Lipa
Hudba
Słowacja