cd cover

wybierz płytę

grzegorz karnas

karnas

lista utworów

  1. zima
  2. słodka
  3. langue d’amour
  4. passe ton tour
  5. spytaj milicjanta
  6. langue d’amour 2
  7. summertime doubts
  8. langue d’amour 3
  9. commuting obsessions
  10. roxanne
  11. słodka – reprise
  12. what do you say and why?
  13. fin d'été
  14. on a heal-out
  15. langue d’amour 4
  16. black crow
  17. język miłości
  18. trois visages
  19. zima - reprise
  20. bonus tracks on 2LP edition
  21. the well
  22. you can’t be telling lies

muzycy

  • Grzegorz Karnas – vocal, voices
  • Michał Tokaj - piano
  • Adam Oleś - cello
  • Michał Jaros - bass
  • Sebastian Frankiewicz – drums

gościnnie

  • Edi Sanchez – bass (19)
  • Piotr Wyleżoł – piano (19)
  • Marek Podkowa – tenor sax (19)
  • Jean Paul Garces – percussion (19)
Grzegorz Karnas – KARNAS

"Grzegorz Karnas na novém albu ilustruje vyzrálost střední generace polských jazzmanů. Nepouští se cestou tradice, jak je v hlavním proudu polského jazzu často zvykem, ale překvapuje silným konceptem s mnoha experimentálními prvky. Že to občas narušuje celistvost eponymního snímku, nemusí být hned na škodu: jen to dotváří obraz Karnasovy osobitosti.

Grzegorz Karnas na nowej płycie udowadnia dojrzałość średniej generacji polskich muzyków jazzowych. Nie podąża tradycyjną drogą, jak to ma miejsce w głównym nurcie polskiego jazzu, ale zaskakuje wyrazistym konceptem zawierającym wiele elementów eksperymentalnych. A że to miejscami narusza zwartość eponimicznego nagrania, nie szkodzi: dopełnia to tylko obraz osobowości Karnasa."

Recenzja z Hi-Fi i Muzyka
11.2011

Grzegorz Karnas
Karnas
Helvhetia 2011
Muzyka:5
Realizacja:5

O ile w Polsce nie brakuje świetnych pianistów jazzowych, o tyle z wokalistami jest kłopot. Na tle tej niewielkiej grupy zdecydowanie wyróżnia się Grzegorz Karnas; jego osobowość, bezkompromisowa postawa i oryginalny styl, deklasują konkurencję. Na płycie „Karnas” znalazły się utwory lidera, wykonawców polskich (Dezertera, Dżemu) i zagranicznych (The Police, Laurie Anderson, Joni Mitchell). Nie jest to przypadkowa składanka – wymienieni artyści ukształtowali Karnasa jako muzyka i są dla niego istotni także pod względem emocjonalnym.
Całość albumu, utrzymana w klimatach jazzowo-bluesowo-popowych i eksperymentalnych, jest efektem przemyślanych przetworzeń oryginałów, czego efektem jest intrygujący muzycznie materiał o wysokich walorach artystycznych i wyjątkowym brzmieniu. Karnas stosuje rozległy katalog środków wokalnych - od czystej kantyleny, poprzez scat, efekty quasi-perkusyjne, melorecytacje i „nakładki”; jest też świetnym aranżerem. Współtwórcami albumu są członkowie sekcji: Michał Jaros, Michał Tokaj i Sebastian Frankiewcz; specjalną rolę improwizatora i kolorysty pełni wiolonczelista Adam Oleś. Album wymyka się prostym kategoriom; granice miedzy jazzem, bluesem, rockiem i eksperymentem są bardzo płynne. Muzyka brzmi klarownie i przestrzenie, co jest zasługą wirtuoza masteringu Tadeusza Mieczkowskiego. Album ukazał się na CD, teraz czekamy na jego wersję winylową.

Bogdan Chmura

Recenzja z Newsweeka
22 września 2011

"Śpiew jazzowy kojarzy się albo z przydymionym snujem, wokalną brawurą, albo z eksperymentem. Tu tak nie jest.
Żorski muzyk i pedagog Grzegorz Karnas wybiera inną drogę – pomiędzy ekspresjonistyczną techniką melorecytacji Sprechgesang a subtelną poezją. Na swojej czwartej płycie maluje wciągającą, choć nieprostą, wielobarwną opowieść, łącząc własne utwory z piosenkami Police, Joni Mitchell, Laurie Anderson i Dżemu. Kolejne odsłuchania to kolejne odkrycia, a „Spytaj milicjanta” Dezertera na jazzowo to wisienka na torcie."

Filip Łobodziński


Recenzja z Jazz Forum
10.2011

"(...)W śpiewie Karnasa podoba mi się melodyjność. Każdemu tekstowi nadaje swoistą linię melodyczną, co jest jego znakiem rozpoznawczym. Napisałem już kiedyś, że wyśpiewałby zapewne zawartość książki telefonicznej, oczywiście w improwizowanej formie i byłoby to ciekawe doświadczenie. Bo właśnie improwizacja jest domeną wokalisty. Jego głos jest równoprawnym partnerem zespołu wytrawnych jazzmanów, inspiruje ich, potrafi wejść w przestrzeń każdego instrumentu, nawiązać dialog, podpowiedzieć harmonie. Najlepszym przykładem jest przewrotny tekst z czasów komuny „Spytaj milicjanta”. Swobodne intro zespołu przechodzi w solówkę kontrabasu, a ta prowokuje wokalistę do sarkastycznych wynurzeń na tematy społeczne z błyskotliwymi przerywnikami scatem.
Zespół wokalisty tworzą: pianista Michał Tokaj, kontrabasista Michał Jaros, wiolonczelista Adam Oleś i perkusista Sebastian Frankiewicz. Każdy z nich jest gotów podchwycić improwizacyjny pomysł Karnasa, ciekawe są dialogi z wiolonczelą i kontrabasem.
Zadziwiający jest utwór „Passe ton tour” zbudowany z nakładających się melodeklamacji w różnych językach, ze zmienną intonacją i wstawką w stylu McFerrina. To zabawa głosem i tekstem, na którą Michał Tokaj odpowiada zwięzłymi akordami, by oddać akompaniament w dłonie Michała Jarosa.
Grzegorz Karnas sięgnął po tekst Ryszarda Riedla w piosence „Słodka”, która ma tu dwie wersje: wolniejszą i szybszą. Ja wolę tę drugą, bo świetnie wypada tu także zespół. Wokalista pokusił się także o interpretację przeboju The Police „Roxanne” tworząc ujmującą wdziękiem balladę. Śpiewa ją lepiej niż młody Sting, bez wysiłku, z uczuciem, intrygująco przeciąga tytułowe imię przechodząc w krótką improwizację. Wykorzystał też teksty Laurie Anderson w różnych wersjach „Language D’Amour” i Joni Mitchell w „Black Crow”.
Muzyki z albumu „Karnas” nie da się słuchać w tle, jak twórczości wielu innych wokalistów jazzowych, również tych o zacnych nazwiskach. Zasługa to zmieniających się nastrojów, przeróżnych melodii, bogactwa harmonii, zaskakujących improwizacji. Co więcej, mam do tej płyty ochotę wracać, by upewnić się, czy coś nie umknęło moim uszom i oczywiście za każdym razem znajduję jakiś „smaczek”.

Marek Dusza

Najnowszy album wokalisty Grzegorza Karnasa zatytułowany Karnas, to jedyna w swoim rodzaju mieszanka „pieśni zapożyczonych” oraz oryginalnych kompozycji tego wyjątkowego, alternatywnego wykonawcy, odwołującego się w swej twórczości do przeróżnych gatunków muzycznych, które za sprawą potężnej ekspresji, nietuzinkowych tekstów, oraz wykwintnej gry zespołu spajają się w jedną jazzową całość.